Posty

#44 Wprowadzenie w psychologię ego - prof. Mirosław Piróg

Obraz
(Wybrane myśli) Ego wg Freuda - część nas, która powstaje przez kontakt ze światem zewnętrznym, id to świat wewnętrzny, superego świat norm społecznych. Ego szuka kompromisu między id (impulsy) i superego (normy). Ego wg Junga - główny complex (zespół myśli, uczuć), z którym się najbardziej utożsamiamy; to, co myślimy o sobie. Nieświadomość vs podświadomość - nieświadomość lepszym określeniem, bo nie jest pejoratywne jak podświadomość i nie sugeruje byciem jakimś miejscem w mózgu. Nieświadomość, to po prostu coś, co nie jest uświadomione. Jaźń - szersze, większe ja. Ego staje sie tylko przedmiotem poznania. Jak człowiek w deszczu pod parasolem to ego, nieświadomość to deszcz razem z parasolem.  W procesie indywiduacji nieświadomość i ego stają się jedną całością i środek ciężkości się przesuwa pomiędzy deszcz i człowieczka. Proces indywiduacji - przewrót kopernikanski - zmienia się centrum, nie jest nim ego tylko jaźń; ego sie staje jak planeta krążąca wokół słońca, a jaźń jest sło...

#42 Michael Taft: Deconstructing the Self - PL

Full text:   https://deconstructingyourself.com/deconstructing-the-self.html Medytację można opisać jako pewną próbę dekonstrukcji, a rzeczą, którą dekonstruujemy, jest doświadczenie sensoryczne. Ale jest jedno doświadczenie, które należy do innej kategorii, niż pozostałe: doświadczenie bycia "ja". Poczucie bycia osobą, ego. Doświadczenie to jest skupione wokół samoreferencyjnych myśli i uczuć. Komentujący głos w twojej głowie, obrazy w umyśle, emocje których właśnie doświadczasz są jego składowymi. Rozumienie ego jako doświadczenia sensorycznego jest bardzo użyteczne, ponieważ pozwala nam je opanować. Możemy zdekonstruować doświadczenie zmysłowe bycia ego, tak jak każde inne doświadczenie zmysłowe. Wielu ludzi uważa, że celem medytacji jest w jakiś sposób zniszczenie lub pokonanie ego. Często słyszy się nauczycieli medytacji lub duchowych doradców, którzy demonizują ego jako źródło naszych wszystkich problemów - zasadniczo szatan buddyzmu. To jest nieporozumienie. Ludzkie ...

#41 Michael Taft: A Universal Theory of Awakening

Full text: https://deconstructingyourself.com/a-universal-theory-of-awakening.html Full-blown awakening means to notice clearly that everything you experience is a brain-generated virtual representation arising in working memory. This is known in various traditions as nondual awakening, understanding the nature of mind, and so on. Your senses gather data about the world around you, as well as your internal state. This data streams to the brain, where it goes through layers and systems of processing. The processed sensory data is then assembled into an ongoing, continuously-updated virtual representation of the world around you and the you in the world.  Usually this experience of self-and-world is transparent, meaning that we are not aware that it is a representation. We take it to be the real world which we are experiencing. And, of course, there is a real you (a human being with blood and guts) and a real world (other people and animals, plants and planets, and, well, ever...

#40 Michael Taft: Deconstructing the Self

  Full text: https://deconstructingyourself.com/deconstructing-the-self.html (...) meditation can be described as a kind of deconstruction, and the thing we are deconstructing is sensory experience. But there is one sensory experience that is categorically different than all other sensory experiences: the experience of being “me.” The sense of being a person, an ego.  (...)This sensory experience is centered around self-referential thinking and feeling. The narrative voice in your head, the pictures in your mind’s eye, and the emotions you’re having right now constitute almost all of it. (...) Understanding the ego as a sensory experience is extremely useful, because it allows us to get a handle on it. We can deconstruct the sensory experience of being an ego just like we can deconstruct any other sensory experience. (...) Many people understand the goal of meditation to be somehow the destruction, annihilation, or vanquishing of the ego. It is common to hear meditation tea...

#39 Walec wszystko wyrówna

Inna perspektywa na temat AI: sztuczna inteligencja zabierze ludziom robotę, a jednocześnie doradzi im co mają robić. Doradztwo zawodowe oparte na big data. I tak w każdej dziedzinie życia jak jakaś wyrocznia delficka. Jesteś na rozdrożu, nie wiesz, w którą iść stronę? Algorytm, w oparciu o bazy danych z milionów podobnych przypadków podejmie za ciebie decyzję. Zdejmie z pleców ludzkości całą odpowiedzialność, a jednocześnie doradzi jak uniknąć psychicznej degradacji z tego powodu.

#37 Niekartezjańska reinkarnacja

Obraz
 Przez długi czas miałem problem z pogodzeniem buddyjskiego anatmana (nie-ja) z ideą reinkarnacji. Jeśli nie ma esencjonalnej jaźni i wszystko jest nietrwałe, to w takim razie czym jest to coś, co jest w stanie przetrwać śmierć i odrodzić się w następnym życiu? Co podlega reinkarnacji, na jakiej podstawie możemy stwierdzić tożsamość dwóch kolejnych "wcieleń"?  Na fali moich studiów nad Tybetańską Księga Umarłych przyszło mi do głowy takie rozwiązanie tego problemu: Istnieje pewna rzeczywistość psychiczna - rzeczywistość ta jest nieosobista, tylko tworzy sobie wrażenie bycia "czyjąś osobistą przestrzenią"*. Reinkarnacja polegałaby na zmianie jakości tej rzeczywistości psychicznej - odtwarzaniu w różnych formach poczucia bycia osobą przez bezosobową przestrzeń. Tunel świadomości jest względnie stały, tylko zmieniają się jego wewnętrzne dekoracje. W tej sytuacji nawet śmierć tak naprawdę nie istnieje - jest to tylko wewnętrzne zjawisko tego tunelu. (Mówimy o śmierci n...

#36 Film Semantyczny

Obraz
Ktoś zapytał kiedyś Johna von Neumanna, czy myśli słowami, czy obrazami. Von Neumann odpowiedział: "Myślę myślami." Czy był to tylko żart? Przypuszczam, że słowa geniusza zawierają w sobie pewną sugestię a'la Wittgenstein - problem zawarty w pytaniu jest iluzją, wynikającą z naszych kategorii językowych. Ja, tak jak większość ludzi, "myślę słowami". Utożsamiam się ze swoim głosem w głowie, a cała reszta - dźwięki, obrazy, itp. - jest jakby tłem. Jednakże pewna obserwacja sprawiła, że zacząłem wątpić w ten porządek rzeczy. Niedawno zaobserwowałem ciekawą właściwość swojej psychiki: kiedy próbuję opisać jakiś widziany oczyma duszy "obraz", ten jakby ulega zniekształceniu, zaburzany przez "głos". Im wyraźniejszy próbuję stworzyć opis, tym mniej wyraźny staje się obraz, który chcę opisać. Czy rozumieć to jako osobne zjawiska, które zagłuszają się? Czy jako zjawiska współzależnie istniejące, coś w rodzaju "obrazo-głosu", który jako całoś...