Posty

#40 Michael Taft: Deconstructing the Self

  Full text: https://deconstructingyourself.com/deconstructing-the-self.html (...) meditation can be described as a kind of deconstruction, and the thing we are deconstructing is sensory experience. But there is one sensory experience that is categorically different than all other sensory experiences: the experience of being “me.” The sense of being a person, an ego.  (...)This sensory experience is centered around self-referential thinking and feeling. The narrative voice in your head, the pictures in your mind’s eye, and the emotions you’re having right now constitute almost all of it. (...) Understanding the ego as a sensory experience is extremely useful, because it allows us to get a handle on it. We can deconstruct the sensory experience of being an ego just like we can deconstruct any other sensory experience. (...) Many people understand the goal of meditation to be somehow the destruction, annihilation, or vanquishing of the ego. It is common to hear meditation tea...

#39 Walec wszystko wyrówna

Inna perspektywa na temat AI: sztuczna inteligencja zabierze ludziom robotę, a jednocześnie doradzi im co mają robić. Doradztwo zawodowe oparte na big data. I tak w każdej dziedzinie życia jak jakaś wyrocznia delficka. Jesteś na rozdrożu, nie wiesz, w którą iść stronę? Algorytm, w oparciu o bazy danych z milionów podobnych przypadków podejmie za ciebie decyzję. Zdejmie z pleców ludzkości całą odpowiedzialność, a jednocześnie doradzi jak uniknąć psychicznej degradacji z tego powodu.

#37 Niekartezjańska reinkarnacja

Obraz
 Przez długi czas miałem problem z pogodzeniem buddyjskiego anatmana (nie-ja) z ideą reinkarnacji. Jeśli nie ma esencjonalnej jaźni i wszystko jest nietrwałe, to w takim razie czym jest to coś, co jest w stanie przetrwać śmierć i odrodzić się w następnym życiu? Co podlega reinkarnacji, na jakiej podstawie możemy stwierdzić tożsamość dwóch kolejnych "wcieleń"?  Na fali moich studiów nad Tybetańską Księga Umarłych przyszło mi do głowy takie rozwiązanie tego problemu: Istnieje pewna rzeczywistość psychiczna - rzeczywistość ta jest nieosobista, tylko tworzy sobie wrażenie bycia "czyjąś osobistą przestrzenią"*. Reinkarnacja polegałaby na zmianie jakości tej rzeczywistości psychicznej - odtwarzaniu w różnych formach poczucia bycia osobą przez bezosobową przestrzeń. Tunel świadomości jest względnie stały, tylko zmieniają się jego wewnętrzne dekoracje. W tej sytuacji nawet śmierć tak naprawdę nie istnieje - jest to tylko wewnętrzne zjawisko tego tunelu. (Mówimy o śmierci n...

#36 Film Semantyczny

Obraz
Ktoś zapytał kiedyś Johna von Neumanna, czy myśli słowami, czy obrazami. Von Neumann odpowiedział: "Myślę myślami." Czy był to tylko żart? Przypuszczam, że słowa geniusza zawierają w sobie pewną sugestię a'la Wittgenstein - problem zawarty w pytaniu jest iluzją, wynikającą z naszych kategorii językowych. Ja, tak jak większość ludzi, "myślę słowami". Utożsamiam się ze swoim głosem w głowie, a cała reszta - dźwięki, obrazy, itp. - jest jakby tłem. Jednakże pewna obserwacja sprawiła, że zacząłem wątpić w ten porządek rzeczy. Niedawno zaobserwowałem ciekawą właściwość swojej psychiki: kiedy próbuję opisać jakiś widziany oczyma duszy "obraz", ten jakby ulega zniekształceniu, zaburzany przez "głos". Im wyraźniejszy próbuję stworzyć opis, tym mniej wyraźny staje się obraz, który chcę opisać. Czy rozumieć to jako osobne zjawiska, które zagłuszają się? Czy jako zjawiska współzależnie istniejące, coś w rodzaju "obrazo-głosu", który jako całoś...

#34 Tybetańska Księga Umarłych

Obraz
Co jest najważniejszą rzeczą w życiu człowieka? Śmierć i sposób, w jaki stawi jej się czoła. Oczywiście jest to żart, natomiast po lekturze Tybetańskiej Księgi Umarłych doszedłem do wniosku, że zdecydowanie zbyt małą wagę przypisywałem temu tajemniczemu zjawisku, które spotka kiedyś każdego z nas.  Ten klasyczny buddyjski tekst napisany w XIII wieku stanowi dekonstrukcję procesu umierania w duchu tybetańskiego buddyzmu i zainspirował mnie do przyjrzenia się tematowi, ponieważ wydał mi się zaskakująco kompatybilny z pewnymi przypuszczeniami, które miałem na ten temat. Według Tybetańskiej Księgi Umarłych śmierć jest momentem, od którego w ogromnym stopniu (niemalże całkowicie) zależy, w jakiej formie (i czy w ogóle) odrodzimy się w przyszłym życiu. Okołośmiertne kilka godzin stanowi okno czasowe, w ciągu którego nasze zachowanie (mentalne) ma ogromny wpływ na dalsze losy. Kluczowym pojęciem jest tzw. bardo - okołośmiertny stan przejściowy między kolejnymi inkarnacjami. W bardo poj...

#33 Spirituality and Intellectual Honesty

Obraz
W wykładzie " Spirituality and Intellectual Honesty " filozof Thomas Metzinger określa duchowość, jako właściwość osób, będąca pewną postawą poznawczą, dążeniem do zdobycia pewnej formy wiedzy, której obiekt nie jest do końca sprecyzowany*. W ten sposób duchowość staje się przeciwieństwem religii, która polega raczej na wierze w zewnętrznie narzucone dogmaty, a nie na aktywnym poszukiwaniu i zadawaniu pytania "co jest naprawdę?". * Osobiście przypuszczam,  że można określić to jako stosowanie pierwszoosobowch metod do zbadania pierwszoosobowych zjawisk (jako że, ze względu na lukę eksplanacyjną neuronauki, stosowanie 3.os. naukowych metod jest tutaj mocno utrudnione). Autentyczna duchowość wymaga transcendowania koncepcji semantycznych (uprzedzeń), które, często nieuświadomione, dzielą nasz świat. Chodzi tu na przykład o trudną do uzasadnienia dychotomię sacrum i profanum , lub o postrzeganie rozwoju duchowego jako czegoś jakościowo różnego od ogólnego rozwoju osob...

#32 Echoes

Obraz
 Ten wpis chciałbym poświęcić genialnej suicie rockowej Echoes zespołu Pink Floyd z 1971 roku. Jest to niezbicie mój ulubiony utwór muzyczny, który towarzyszy mi już od wczesnego dzieciństwa. Moje odczucia z nim związane dobrze opisują słowa Tomasza Beksińskiego: Tego utworu należy słuchać z zamkniętymi oczami. Wydaje mi się, że wytwarza on wtedy taki nastrój, w którym możemy uwolnić podświadomość. I gdy dochodzi do kulminacji, zanim jeszcze powróci partia wokalna pod koniec, będziemy mieć wrażenie, że jesteśmy bardzo blisko z czymś... z czymś pięknym i z czymś zarazem bardzo smutnym i że to coś będzie jak gdyby tuż przy nas. Wystarczy wyciągnąć rękę, będzie nam się wydawało, że znamy odpowiedzi na wszystkie pytania, a potem okaże się, że nie pamiętamy i nie wiemy zupełnie nic. Umowny ale dosyć trafny podział piosenki na różne części dokonany przez internetową społeczność. Osobiście najbardziej lubię  Sekcję Odrodzenia ( The Rebirth Section 15:13-18:13) Układ piosenki przypom...